Wydarzenia

Rybnik w żałobie

W związku z zabójstwem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, na wielu rybnickich budynkach - m.in. urzędu miasta, szkół i instytucji kultury wiszą flagi z kirem.

Tak będzie aż do dnia pogrzebu, który to - zgodnie z decyzją Prezydenta RP - ogłoszony został dniem żałoby narodowej.

We wszystkich rybnickich szkołach, w ramach godzin wychowawczych nauczyciele będą rozmawiali z dziećmi i młodzieżą na temat aktualnej sytuacji: morderstwa prezydenta, fali nienawiści, przemocy i hejtu oraz potencjalnych negatywnych konsekwencji tego rodzaju działań.

Rybniczanie solidaryzują się z mieszkańcami Gdańska, przekazując wyrazy współczucia i łącząc się w bólu po śmierci prezydenta Adamowicza.

Prezydent Rybnika, Piotr Kuczera:

W bardzo symbolicznym mieście, Gdańsku - mieście wolności, w dniu, który od 27 lat dla wielu Polaków jest dniem jedności i radości, doszło do sytuacji dla mnie niewyobrażalnej... To zabójstwo wyjątkowego, odważnego samorządowca jest wstrząsające.

Pytanie jednak czy to straszne wydarzenie coś w nas zmieni? Czy zmieni Polskę, nas - Polaków? W stosunkowo niedawnej historii naszego narodu były już dwa dramatyczne wydarzenia -  śmierć Papieża i katastrofa smoleńska, które nas jednoczyły. Niestety jednoczyły na krótko, na kilka dni, a potem znowu budowaliśmy mury. Zresztą polityka ogólnopolska bardzo w tym pomagała… Mówi się, że do trzech razy sztuka, i dziś jest ten ostatni moment, ten trzeci, tragiczny ostatni raz, gdy musimy podjąć tę próbę na nowo, bo wszystkie Rubikony zostały już przekroczone. 

Mam przed sobą książkę autorstwa prezydenta Pawła Adamowicza „Gdańsk jako wspólnota”, którą dostałem od niego jakiś tydzień temu. Już samo słowo wspólnota jest odwołaniem do konkretnych wartości - prezydent Adamowicz tak widział swoje miasto i tak widział cały samorząd. W jednym z rozdziałów, zatytułowanym „Gdańsk - miasto otwarte”, prezydent powołuje się na polskich poetów, cytując wieszcza Juliusza Słowackiego:

„Szli krzycząc: Polska! Polska! — wtem jednego razu
Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu,
Pewni jednak że Pan Bóg do synów się przyzna
Szli dalej krzycząc: Boże! ojczyzna! ojczyzna.
Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,  
Spojrzał na te krzyczące i zapytał: Jaka?”


I to pytanie pozostaje dziś szczególnie aktualne… Jaka Ojczyzna? Jacy my  chcemy być?
 

 

Udostępnij:


Wszystkie aktualności