ScrollTop-ico
Kultura

Gramy dla Jurka Owsiaka

W niedzielę, 27 stycznia od 16.00 na rybnickim kampusie odbędzie się koncert "Serca biją dla Owsiaka - Siła drzemie w nas", dedykowany Jurkowi Owsiakowi.

- Zwykle to On wyciągał nas z domów, namawiał do czynienia dobra, zachęcał do pomagania innemu człowiekowi – schorowanemu, starszemu, nowo narodzonemu – każdemu potrzebującemu! - przekonują organizatorzy koncertu, ze stowarzyszenia  Śląskie Perły. -  27 lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń, zaangażowania, troski i miłości, mimo ciągłego, nieustającego poniżania, deprecjonowania, szkalowania, ogromu nienawiści – robił najpiękniejszą rzecz na świecie – ratował ludzkie życia, budował piękne społeczeństwo, którego wyrazem była WOŚP. Jesteśmy beneficjentami dobra, które siał, nie patrząc, że deszcz i zawierucha, że słowa raniące duszę... Wytrzymywał i znosił wszystko, aż do dnia, kiedy i jego serce pękło, dnia w którym zatriumfowała nienawiść, przemoc i zło. Właśnie dlatego chcemy teraz zagrać dla Jurka, pokazując, że nie zostawiamy Go samego, że jesteśmy z nim, że żniwa będą dobre. DOBRE! Chcemy zagrać dla Jurka, dla Wielkiej Orkiestry. Tylko tak możemy się odwdzięczyć, będziemy w tym dniu razem, połączeni sercami. To nic, że popękanymi i zbolałymi, bo ciągle wierzymy, że... "Ludzi dobrej woli jest więcej i ten świat nie zginie nigdy dzięki nim Nadszedł już czas, najwyższy czas, nienawiść zniszczyć w sobie".

Zachęcamy, by przynieść ze sobą serduszka, nadzieję i życzliwość. Będzie głośno, radośnie i bardzo muzycznie, będzie się działo! To będzie piękny dzień!

Program koncertu:

Więcej informacji o wydarzeniu na FACEBOOKU

Uwaga! Ważny komunikat organizatora!

DO NIEBA KIERUJEMY ŚWIATEŁKO, A NIE BALONY! Miejcie ze sobą telefony z dobrze naładowanymi bateriami, latarki, czołówki itp. Koncert zakończymy ekologicznym ŚWIATEŁKIEM DO NIEBA. Światełkiem nikomu niezagrażającym! Balony (napełnione powietrzem, a nie helem) można ze sobą mieć, ale prosimy, żebyście potem je zutylizowali, nie wypuszczając na wolność. Taki balon to śmieć, a na dodatek może być niebezpieczny dla zwierząt. Sam się nie rozpuści… Macie wątpliwości? Popatrzcie na wpis dziennikarza, przyrodnika i ekologa Adama Wajraka

Udostępnij:


Wszystkie aktualności