Kontrapasy
Ostatni z prelegentów – Tobiasz Nykamowicz, inżynier ruchu, były oficer rowerowy Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej, a obecnie projektant drogowy - przedstawił słuchaczom uwarunkowania drogowe ścisłego centrum naszego miasta i zaprezentował pasy rowerowe, kontrapasy podkreślając ich znaczenie w układzie drogowym Rybnika. Podczas prezentacji podkreślił, iż mają one za zadanie przede wszystkim skracać znacznie drogę osobom korzystającym z roweru na drogach jednokierunkowych oraz zwiększać bezpieczeństwo poprzez zapewnienie wzajemnej widoczności rowerzystów i kierowców na drogach.
- Wiele osób wcześniej korzystało nielegalnie z chodników „partyzancko” przemieszczając się między krawężnikami. Dzisiaj mamy sytuację, w której rowerzysta jest równoprawnym ruchu drogowego – mówił Nykamowicz.
Głos mieszkańców
Spotkanie było też okazją do wsłuchania się w głosy licznie zgromadzonych mieszkańców. Część z nich wyrażała obawy dotyczące powstałych w śródmieściu kontrapasów. Rybnicki Oficer Rowerowy podkreślał jednak, iż statystki policji wskazują, iż w miejscach, w których powstała nowa infrastruktura rowerowa nie zwiększyła się ilość wypadków ani kolizji drogowych.
Z ust jednego z uczestników spotkania padł prosty apel, aby wzajemnie szanować się na drodze... Zwrócił on uwagę, iż w Rybniku po prostu pojawił się nowy użytkownik, pełnoprawnie wprowadzony na drogi. Podkreślił, iż jeździ dużo rowerem i nie zauważył aby kontrapasy były niebezpieczne. Wspominał natomiast, iż zdarzyło mu się, że gdy jeździł zgodnie z przepisami dwa razy został potrącony przez samochód, ponieważ nie miał na drodze dla siebie miejsca. Mówił, iż kontrapasy uspokajają ruch i nie są szkodliwe dla ruchu ogólnie. W jego ocenie pasy rowerowe na ul. Wodzisławskiej dodają pewności zarówno kierowcom jak i rowerzystom i zwiększają bezpieczeństwo. Padły mocne słowa, dotyczące tego, że musimy jako społeczeństwo nauczyć się koegzystować w różnej formie.
Jeden z mieszkańców osiedla Karolinka poruszył problem z obowiązującą organizacją ruchu na ul. Żwirki i Wigury, w ramach której ulica dwukierunkowa została jednokierunkową, z wyznaczonymi miejscami postojowymi, przy jednoczesnym umożliwieniu rowerzystom jazdy pod prąd na zasadzie kontraruchu. Mieszkańcowi trudno było pogodzić się z argumentem, że taki właśnie był cel tych zmian - by samochodem było dalej niż rowerem.
Głos zabrała również mieszkanka powiatu wodzisławskiego, która podkreślała iż mając 25 km do Rybnika, kocha bardzo to miasto i chce z niego korzystać. Jednocześnie chcąc korzystać z roweru w mieście nie ma gdzie zostawić samochodu… Na sali zawrzało, gdyż inni obecni na sali mieszkańcy podkreślali, iż w mieście mamy zbyt dużo parkingów.
Na koniec słuchaczka zapytała: „czy Rybnik będzie tylko dla Rybniczan?”.
- Oczywiście, że Rybnik nie jest tylko dla Rybniczan, czego sam jestem przykładem, codziennie dojeżdżając tutaj z Żor - odpowiedział zastępca prezydenta Rybnika Janusz Koper.
Podkreślił również, że wkrótce, to znaczy po wybudowaniu drogi Racibórz-Pszczyna, ruch tranzytowy będzie omijał centrum miasta.
Podsumowując spotkanie, zastępca prezydenta Janusz Koper przypominał mieszkańcom o wielu możliwościach kontaktu z rybnickim magistratem, m.in. wspominając o aplikacji Akcja-Reakcja czy o konsultacjach Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej, które miały miejsce w 2016 roku. Podkreślał, iż niestety niewielu mieszkańców jest zainteresowanych konsultacjami społecznymi, po czym narzekanie pojawia się zwykle po fakcie, kiedy coś zostaje wykonane. Prezydent przypominał iż drzwi rybnickiego magistratu są otwarte dla wszystkich, zachęcając mieszkańców do współpracy i kontaktu.