Nutriowisko działa na podstawie zezwolenia Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i rozwija się dzięki Fundacji Łapa i Las prowadzącej azyl, przy współpracy z Fundacji Mushika i Miastem Rybnik. Jego przestrzeń jest projektowana tak, aby odpowiadała biologii nutrii, a jednocześnie spełniała wymogi bezpieczeństwa i obowiązujących przepisów. Jednym z najważniejszych elementów azylu jest woda. Przyjrzyjmy się bliżej, dlaczego jest tak ważna dla jego mieszkańców.
Woda w życiu nutrii
Nutrie są znakomitymi pływakami i potrafią nurkować, pozostając pod powierzchnią nawet przez kilka minut.
W naturze zamieszkują przede wszystkim okolice rzek, jezior, kanałów i terenów podmokłych. Kopią nory w skarpach, często z wejściem bezpośrednio przy wodzie. Z wodą związane jest również ich żerowanie – żywią się między innymi roślinnością przybrzeżną i wodną, taką jak młode pędy, trawy, sitowie, pałki czy kłącza. Często wypróżniają się także w wodzie.
Dlatego w Nutriowisku dostęp do wody jest standardem dla zwierząt, które nie mają przeciwwskazań zdrowotnych. Czasowo ogranicza się go przede wszystkim u osobników po świeżych zabiegach chirurgicznych, z otwartymi ranami lub w stanie zdrowia wymagającym wykluczenia kąpieli.
Ciało przystosowane do życia na lądzie i w wodzie
O związku nutrii ze środowiskiem wodnym mówi nie tylko ich zachowanie, ale także budowa ciała. Tylne stopy mają częściowo połączone błonami pławnymi, które ułatwiają pływanie, natomiast mniejsze i sprawne przednie łapy służą między innymi do chwytania pokarmu.
Ważną rolę odgrywa również futro i budowa głowy. Gęsty podszerstek ogranicza przenikanie wody do skóry i pomaga chronić organizm przed wychłodzeniem, a wysoko położone oczy, uszy i nozdrza pozwalają obserwować otoczenie i oddychać przy zanurzonej większości ciała.
Ciekawym przystosowaniem do wodnego życia nutrii jest położenie sutków u samic. Znajdują się wysoko po bokach tułowia, dzięki czemu młode mogą mieć do nich dostęp również wtedy, gdy matka znajduje się częściowo w wodzie.
Sztuczna rzeka w Nutriowisku
Powstające w Nutriowisku akweny nie są płytkimi zbiornikami przeznaczonymi do symbolicznego „moczenia łap”. Aby stworzyć warunki odpowiadające potrzebom gatunku, w azylu zostało zbudowane sztuczne koryto rzeczne o długości 30 metrów oraz 6-metrowy basen. A już wkrótce powstanie kolejny, 15-metrowy akwen.
Rzeki przebiegają przez kolejne kojce, tworząc ciąg wodny, z którego nutrie mogą korzystać nie tylko po to, żeby się zanurzyć, ale także żeby pływać i nurkować. To ważna różnica. Akwen dla nutrii powinien dawać możliwość ruchu i realizowania naturalnych zachowań wodnych.
Ponadto sama konstrukcja musi być jednocześnie funkcjonalna dla zwierząt i bezpieczna w codziennej opiece nad nimi, dlatego poszczególne grupy zwierząt są oddzielone zabezpieczeniami znajdującymi się również w obrębie koryta.
Utrzymanie rzeki w czystości to duże wyzwanie
Zapewnienie nutriom dostępu do wody to jednak dopiero początek. Równie ważne jest utrzymanie jej odpowiedniej jakości.
Woda w azylu dla ponad setki nutrii jest znacznie bardziej obciążona biologicznie niż w typowym przydomowym zbiorniku. Zwierzęta wnoszą do niej siano, zrębki i fragmenty roślin, trafiają do niej resztki jedzenia i sierść. Nutrie również załatwiają w wodzie część swoich potrzeb fizjologicznych. Dlatego nawet duży akwen wymaga stałej pracy.
Niezbędne jest wieloetapowe oczyszczanie wody. Filtracja mechaniczna zatrzymuje większe zanieczyszczenia, takie jak fragmenty roślin czy sierść, natomiast filtracja biologiczna pomaga usuwać związki powstające podczas rozkładu materii organicznej. System może być dodatkowo wspierany przez napowietrzanie i dezynfekcję UV.
Żaden z tych elementów nie działa jednak w pełni samodzielnie. Filtry wymagają kontroli i czyszczenia, a część zanieczyszczeń trzeba usuwać ręcznie. To dlatego utrzymanie wody jest stałym elementem opieki nad zwierzętami, a nie zadaniem, które można wykonać raz na jakiś czas.
To praca, której zwykle nie widać. Goście odwiedzający Nutriowisko widzą zwierzęta, które swobodnie korzystają ze swojej przestrzeni. Niewidoczne pozostają godziny spędzone na czyszczeniu, usuwaniu zanieczyszczeń, kontroli filtracji czy utrzymywaniu całego systemu w sprawności. A jednak właśnie te niewidoczne czynności sprawiają, że akwen może rzeczywiście służyć zwierzętom.
I Ty możesz wesprzeć Nutriowisko
Setka nutrii z terenów Rybnika mogła zostać uśmiercona w związku z obowiązującymi przepisami dotyczącymi inwazyjnych gatunków obcych. Zamiast tego zostały odłowione i trafiły do Nutriowiska – bezpiecznego miejsca, w którym są pod opieką osób dobrze rozumiejących ich potrzeby.
Azyl prowadzą dwie osoby: Agnieszka Kułakowska i Rafał Kłak. To oni na co dzień zajmują się rozbudową Nutriowiska oraz zapewnieniem nutriom odpowiednich warunków: dbają o ich żywienie, zdrowie, bezpieczeństwo i czystość ich przestrzeni.
Utrzymanie takiego miejsca wymaga ogromnej ilości codziennej pracy, ale także nakładów finansowych. Jeśli chcesz wesprzeć Nutriowisko, możesz dołożyć swoją cegiełkę do jego funkcjonowania: wesprzyj Nutriowisko.