- Czy można więc postawić tezę, że samorządność w Polsce jest zagrożona?
- W jakimś stopniu na pewno tak. Z punktu widzenia nas samorządowców, im więcej samorządności w Polsce gminnej i powiatowej tym lepiej dla mieszkańców. Taki był pomysł na samorząd u progu naszych ustrojowych przemian na początku lat 90. XX w. Nie jest tajemnicą, że obecnie partia rządząca ma słabą reprezentację w samorządzie, więc może z tego powodu notorycznie wskazuje się na samorządowców, jako na winnych różnych afer i zaniedbań, przy czym dowodów na to już brak. Podjęto też próby zapewnienia sobie możliwości wpływania na Regionalne Izby Obrachunkowe, ale na szczęście stosowną ustawę zawetował prezydent RP. Z kolei ostatnie zmiany płacowe na pewno przełożą się na negatywny dobór kadr w urzędach miast i gmin. Nie wspomnę już o finansowaniu przez samorządy rządowej reformy oświaty.
- Gdy patrzy Pan na to, co dzieje się w mieście i w jego dzielnicach to powiedziałby Pan, że samorządowców nam przybywa, czy wręcz przeciwnie?
- Niestety coraz mniej jest takiego czystego społecznikostwa, a coraz częściej spotykam się z postawami bardzo roszczeniowymi. Zachęcam wszystkich, zwłaszcza młodych rybniczan, by angażowali się w działalność samorządu na różnych szczeblach. Z kolei dziękuję tym wszystkim, którzy przez swą działalność w radach dzielnic i w radzie miasta współtworzą nasze miasto. Mamy wielu wspaniałych samorządowców z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem, ale u ich boku powinni się powoli pojawiać ich przyszli następcy.
- „Dziennik Gazeta Prawna” sporządził ranking najlepszych samorządowców i za zajęcie miejsca w pierwszej jego dziesiątce przyznał Panu wyróżnienie i tytuł „Perły Samorządu”…?
- Według danych zająłem w tym rankingu ósme miejsce. Co ciekawe, w tym zestawieniu Rybnik jest jedynym miastem ze Śląska, nie wspominając już, iż wszyscy pozostali wyróżnieni to, z wyjątkiem prezydenta Gdyni, włodarze miast wojewódzkich. Większość z nich to bardzo doświadczeni samorządowcy, tylko prezydent Poznania i ja piastujmy ten urząd pierwszą kadencję. Traktuję tę nagrodę jako docenienie mojej pracy, której efekty są w dużej mierze zasługą moich najbliższych współpracowników oraz pracowników urzędu miasta i jednostek miejskich. Wszystkim, którzy na co dzień wspierają mnie w mojej pracy na rzecz Rybnika serdecznie dziękuję.
- Przejdźmy do spraw nieco lżejszego kalibru. Wspólnota samorządowa to nie tylko wspólne plany, wizje rozwoju miasta i inwestycje, to także wspólna zabawa. Przed nami doroczne Dni Rybnika…?
- To okazja do tego, by razem cieszyć się i świętować to, co udało nam się jako miastu wspólnie osiągnąć. Odbędzie się wiele wspaniałych koncertów gwiazd muzyki i kolejna edycja festiwalu orkiestr dętych Złota Lira. Zapraszam wszystkich mieszkańców do udziału w tych imprezach. To moment, kiedy wyraźnie czujemy, że te 27 naszych dzielnic współtworzy duży Rybnik.
Rozmawiał Wacław Troszka
rozmowa opublikowana została w aktualnym numerze "Gazety Rybnickiej"