Decyzja o przebudowie skrzyżowania podjęta została głównie z uwagi na fakt, że rondo Mikołowskie jest za małe, a przez to niefunkcjonalne:
– Jest to poważny problem, rondo Mikołowskie znajduje się na drodze wojewódzkiej, to główny ciąg komunikacyjny, droga wylotowa z miasta. Były prowadzone badania, które pokazały, że godzinowy przepust samochodów w tym miejscu będzie lepszy po przebudowie ronda na skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. W tej chwili na rondzie w ciągu godziny przejechać może 2236 samochodów. Po modernizacji skrzyżowania w tym samym czasie przejedzie 3035 samochodów, a więc około ośmiuset więcej. Ronda są pomysłem francuskim, były budowane po to, by zwalniać ruch w centrach miast – tutaj zależy nam przede wszystkim na lepszej płynności ruchu – tłumaczy prezydent Rybnika Piotr Kuczera.