ScrollTop-ico
Kultura Ekologia

Wełna merino i macierzyństwo. Rybniczanka z własną marką

Z okazji Dnia Matki przedstawiamy Rybniczankę, która połączyła macierzyństwo z prowadzeniem własnej marki „BasicWool". Jej codzienność zainspirowała ją do tworzenia ubrań z wełny merino – naturalnych, wygodnych i dopasowanych do życia rodzinnego.

Z codziennych potrzeb i doświadczeń mamy czwórki dzieci powstała marka „BasicWool", która dziś trafia do coraz szerszego grona klientów. To historia Rybniczanki, która połączyła macierzyństwo z prowadzeniem własnego biznesu i postawiła na naturalną wełnę.

Od potrzeby do pasji

Wszystko zaczęło się bardzo naturalnie – od dzieci. Agata, mama czwórki pociech, poszukiwała dziecięcych ubrań, które będą jednocześnie praktyczne, wygodne i estetyczne. Zaczęło się od wełnianych pieluch.

Przy trzecim dziecku stwierdziłam, że chciałabym zrobić coś dla siebie ale sądziłam, że na razie nie mam na to czasu. Przy czwartym okazało się, że to idealny moment, aby stworzyć swoją markę odzieżową, a to chyba najbardziej szalony pomysł jaki mógł wpaść mi do głowy! 

Mama, która tworzy

Dla Agaty projektowanie ubrań to nie tylko praca, ale też forma odpoczynku i spełnienia artystycznego. Każdy projekt powstaje z myślą o codziennym życiu – dynamicznym, pełnym ruchu i dziecięcej spontaniczności.

Ogromną radość sprawia mi to, że tak wiele osób szuka takiego rozwiązania. Tworząc, kierujemy się mottem: moda przemija, a komfort zostaje z nami na dłużej – mówi.

Wełna, która „żyje”

Tworzenie ubrań z wełny merino nie jest łatwe. To materiał wymagający doświadczenia i cierpliwości. 

 Wełna pracuje, ona żyje i trzeba się tego nauczyć – mówi Agata.

Początki nie były proste. Poszukiwanie odpowiednich wykonawców, liczne poprawki i nauka pracy z materiałem wymagały determinacji. Przełomem okazała się współpraca z krawcową szyjącą suknie ślubne – to właśnie ona stworzyła pierwsze sztuki. 

Dziś produkcja odbywa się lokalnie, a marka wspiera małe, rybnickie działalności. Agata szuka ludzi wokół siebie. Chce tworzyć wszystko lokalnie.

Rodzina jako fundament

To nie jest zwykły biznes – to rodzinna historia. W tworzenie marki zaangażowany jest mąż Agaty, a także… dzieci, które są nie tylko inspiracją, ale też testują ubrania i pozują do zdjęć. 

Sport, czy odpoczynek nad wietrznym polskim morzem – w takich warunkach testują swoje produkty. Dzięki właściwościom wełny merino ubrania dopasowują się do temperatury, nie chłoną zapachów i nie wymagają częstego prania.

Użytkowanie jest proste i odpowiada naszej codzienności. Nie trzeba prać, wystarczy wywietrzyć np. siedzimy na ognisku wieczorem, zostawiamy na wieszaku na noc, na drugi dzień ubieramy i jest bez zapachu - tłumaczy Agata.

Naturalność w każdym detalu

Marka stawia na autentyczność i naturalność. Klienci otrzymują pełne informacje o składzie. 

Detale są dla mnie bardzo ważne. Połączyć wełnę z metką poliestrową, to jest dla mnie nie do przejścia.

Ubrania powstają z naturalnych materiałów: wełny merino w runie, polaru wełnianego, wełny gotowanej oraz wielu innych delikatnych tkanin wełnianych. Marka wyróżnia się wykorzystaniem tzw. wełny baranizowanej, czyli wełny w runie. Dzięki naturalnej zawartości lanoliny w miejscach tj. kieszenie czy wykończenia przy buzi, ubrania dobrze radzą sobie z wilgocią, co znacząco wpływa na komfort.

Ubrania wyposażone są w solidne zamki renomowanej jakości. Powstają limitowane dropy – obecnie jednym z charakterystycznych motywów jest wzór  INK DOTS, inspirowany umaszczeniem dalmatyńczyka.

To nasz autorski projekt. Wszystkie pomysły wychodzą z mojej głowy. Nic nie jest kopią. Stawiamy na własną markę – dodaje.

Instagram pełen życia

Marka rozwija się także w mediach społecznościowych – profil obserwuje już 10 tysięcy osób, choć „BasicWool" na rynku znajdują się dopiero od 1,5 roku.

Zdjęcia często powstają spontanicznie – w Rybniku, z rodziną w roli głównej. To właśnie takie treści najbardziej cenią odbiorcy. 

Powstały profesjonalne sesje z modelkami – nawet za granicą. Szybko jednak okazało się, że klienci wolą rodzinną autentyczność. 

Zrobiłam ankietę – kilka osób wybrało publikowanie zdjęć z modelkami, a ok. 400 postawiło na naszą rodzinę.

Około 80% odbiorców „BasicWool" stanowią mamy, ale marka nie zapomina też o mężczyznach. W ofercie pojawiły się kurtki dla panów, które szybko zdobyły popularność.

 Mój mąż najchętniej by jej nie zdejmował – śmieje się Agata.

Rybnik w tle

Choć marka rozwija się dynamicznie i dociera do klientów w całej Polsce, jej serce pozostaje w Rybniku. 

Zbieramy wszystko i szukamy jakiegoś miejsca w Rybniku, żeby pokazać nasze miasto. Zależy mi na tym, żeby te rybnickie kąciki pokazać.

W naszym mieście znajduje się pracownia i sklep stacjonarny przy ul. Wyzwolenia 11.  W tygodniu można przyjść od 8 do 16, a w soboty od 9 do 13.

„BasicWool" stacjonarnie rozwija się także poza Rybnikiem – jej produkty dostępne są w Warszawie: w concept store  FALA przy ul. Mysiej 3 oraz w To The Moon przy ul. Bagatela 14.

Marka pojawiła się także w programie „Pytanie na Śniadanie”, gdzie pokazano w praktyce, jak pielęgnować wełnę poprzez pranie jej w śniegu.

Mama, która inspiruje

Historia Agaty pokazuje, że macierzyństwo nie musi oznaczać rezygnacji z własnych marzeń. Czasem to właśnie dzieci stają się największą inspiracją do stworzenia czegoś własnego.

 Dzieci mnie motywują. Są moją inspiracją. Nigdy nie marzyłam, że będę mieć swoją markę – przyznaje.

„BasicWool" oferuje 7% zniżki dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny – to dodatkowa zniżka dla rodzin, z której warto skorzystać.

Jej historia pokazuje, że łączenie rodziny z biznesem jest możliwe – a pasja, determinacja i autentyczność mogą stać się fundamentem sukcesu.

Poniżej link, do którego warto zajrzeć: 

BasicWool

 

Udostępnij:


Wszystkie aktualności