Felicja, Maria i Krystyna witają nas z uśmiechem. Wspólne mieszkanie szybko daje się poznać jako miejsce pełne rozmów, żartów i codziennych drobnych spraw. Każda z pań ma swój pokój, ale kuchnia, salon i przede wszystkim codzienność są wspólne. W Rybniku funkcjonują obecnie dwa takie mieszkania, drugie powstało w ubiegłym roku i zamieszkują w nim dwie kobiety.
Nie tylko wspólny adres
Idea mieszkań współdzielonych jest prosta: dać seniorom możliwość życia w bezpiecznych warunkach, ale jednocześnie nie odbierać im samodzielności. Mieszkanki potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu, jednak ich stan nie wymaga pobytu w placówce zapewniającej całodobową opiekę.
Każda z pań ma swoją przestrzeń, ale wspólnie korzystają z części mieszkania. Dzielą też obowiązki i – co najważniejsze – mogą liczyć na siebie nawzajem.
Koszty mediów ponoszą mieszkanki. Ich wysokość ustalana jest na początku każdego roku na podstawie zużycia z poprzednich 12 miesięcy i dzielona pomiędzy osoby mieszkające w lokalu. Oba mieszkania zostały wyposażone przez Ośrodek Pomocy Społecznej.
Lek na samotność
Po kilku latach funkcjonowania projektu widać, że wspólne mieszkanie daje seniorkom coś więcej niż tylko dach nad głową. To przede wszystkim towarzystwo i poczucie bezpieczeństwa.
- Mieszkanie stało się remedium na samotność osób starszych. Zmienił się także ich komfort życia - zarówno w sferze finansowej, jak i zdrowotnej. Poprawa jakości życia jest widoczna w ich codziennym funkcjonowaniu - podkreśla koordynatorka projektu.
Seniorki same najlepiej pokazują, na czym polega wartość tego rozwiązania. Mieszkanie nazywają swoim domem, a siebie nawzajem rodziną.
Co ciekawe, pomoc nie kończy się na progu mieszkania. Wokół obu lokali stworzyła się swego rodzaju sąsiedzka sieć wsparcia. Sąsiedzi wiedzą, że mieszkają tam seniorki, dlatego zwracają większą uwagę na ich potrzeby i bezpieczeństwo.
Sąsiedztwo, które łączy pokolenia
Na Chrobrego powstało dodatkowo ciekawe rozwiązanie - tzw. mieszkanie współdzielone. Nad mieszkaniem seniorek znajduje się mieszkanie readaptacyjne dla kobiet z dziećmi opuszczających Rybnicki Dom Samotnej Matki.
Obie grupy mieszkanek mogą dzięki temu wzajemnie sobie pomagać. Kobiety z mieszkania na piętrze wspierają seniorki w codziennych obowiązkach - pomagają w sprzątaniu, wynoszą śmieci czy po prostu spędzają z nimi czas.
To przykład tego, że wspólne mieszkanie nie musi oznaczać wyłącznie dzielenia przestrzeni. Może również budować relacje między ludźmi, którzy w innych okolicznościach prawdopodobnie nigdy by się nie spotkali.
Chętnych nie brakuje
Projekt cieszy się zainteresowaniem. Kilka seniorek śledzi go od samego początku i chciałoby skorzystać z takiej formy pomocy. Kilka lat temu realizacja tego pomysłu nie miała zbyt wielu entuzjastów, patrzono na niego z dystansem. Wątpliwości budziły bariery związane z przyzwyczajeniem osób starszych do innego modelu życia. Tymczasem dzisiaj chętnych nie brakuje a największym problemem pozostaje wyzwanie finansowe związane z zabezpieczeniem przez miasto tego rodzaju mieszkań .
Tymczasem na Chrobrego i Przemysłowej życie toczy się swoim rytmem. Są wspólne rozmowy, pomoc w codziennych sprawach, sąsiedzkie relacje i zwykła obecność drugiego człowieka. I właśnie ta obecność okazuje się dla mieszkanek jedną z najważniejszych rzeczy.
Bo czasem własny pokój jest ważny. Ale jeszcze ważniejsze jest to, że za ścianą ktoś jest.